RZUTZA3.PL EUROPEJSKIE ROZGRYWKISOPOT-WALCZY-ALE-PIERWSZA-KWARTA-BYA-ZBYT-KOSZTOWNA-JOVENTUT-OGRYWA-TREFLA

Sopot walczył, ale pierwsza kwarta była zbyt kosztowna - Joventut ogrywa Trefla

18/12/2024 22:46
fot. Andrzej Romański/plk.pl

Trefl Sopot ponosi kolejną porażkę w EuroCupie. Drużyna Żana Tabaka przegrywa z hiszpańskim Joventutem Badalona 92-89.

Drużyna Trefla Sopot od początku meczu grała w wolnym tempie, co nie przynosiło skutecznych akcji. Z kolei Joventut Badalona przyspieszał grę, co przynosiło widoczne efekty. W spotkanie doskonale wszedł Yannick Kraag, który był niezwykle aktywny po obu stronach parkietu, prezentując zarówno dobrą defensywę, jak i skuteczny atak. Trefl miał spore problemy z przeprowadzaniem piłki na połowę rywala, a ich gra w obronie pozostawiała wiele do życzenia. Atak sopockiej drużyny w pierwszej kwarcie praktycznie nie istniał. Widać było różnicę poziomów obu zespołów. Joventut bezlitośnie wykorzystywał każdą stratę drużyny Żana Tabaka, błyskawicznie przechodząc do kontrataków i zdobywając kolejne punkty. W ekipie Trefla brakowało lidera, który mógłby wziąć na siebie ciężar gry i zmobilizować zespół do lepszej gry. Na boisku wyraźnie widoczna była frustracja i brak energii. Jedynym zawodnikiem, który próbował wziąć odpowiedzialność za wynik, był Jarosław Zyskowski. Zdobył on w pierwszej kwarcie 8 punktów, ale to było za mało, by powstrzymać dominację rywali. Pierwsza kwarta zakończyła się przytłaczającym prowadzeniem Joventutu 39-17, co tylko potwierdzało ich całkowitą kontrolę nad meczem.

W drugiej kwarcie Trefl Sopot wyraźnie poprawił swoją grę w ataku. Zespół zaczął grać bardziej przemyślane, poukładane akcje, co z każdą minutą pozwalało zmniejszać stratę do rywali. Kluczową rolę w tej części meczu odegrał Jarosław Zyskowski, który po pierwszej połowie miał na swoim koncie już 17 punktów, będąc liderem drużyny w ofensywie. Treflowi udało się również skutecznie włączyć do gry zawodników wysokich. Drużyna Joventutu w tej części meczu grała mniej agresywnie, co sopocianie umiejętnie wykorzystywali, zdobywając punkty i budując pewność siebie. Choć przewaga gospodarzy wciąż się utrzymywała (60-51), druga kwarta pokazała, że Trefl potrafi grać na wysokim poziomie jeżeli realizuje swoje założenia taktyczne.

W trzeciej kwarcie drużyna gospodarze od początku grali bardzo skutecznie, konsekwentnie budując swoje akcje w ataku. Dzięki dobremu zgraniu i przemyślanym decyzjom znowu narzucili swoje tempo gry. Z kolei Trefl Sopot popełniał wiele błędów w obronie, podejmując złe decyzje. Wynikiem tego była stopniowo rosnąca przewaga drużyny z Joventutu, która wzrosła do piętnastu punktów i o przerwę poprosił Żan Tabak. Po przerwie na żądanie wziętej przez trenera Żana Tabaka drużyna Trefla Sopot zaczęła wywierać większą presję na zespół gospodarzy. Efektem tego było m.in. wymuszenie błędu 8 sekund przez Jakuba Schenka, co pozwoliło sopocianom na lepszy fragment gry. Atak Trefla Sopot próbował rozruszać Nick Johnson, który swoją szybką, mądrą i efektowną grą skutecznie zmniejszał straty drużyny. Jego dynamiczne wejścia pod kosz oraz precyzyjne gra dawały zespołowi z Sopotu niezbędną energię w ofensywie. Dobrze prezentował się także Geoffrey Groselle, który skutecznie walczył pod koszem. Dzięki poprawie gry w ataku Trefl zdołał zbliżyć się do rywali, a Joventut Badalona przed ostatnią kwartą utrzymywał już tylko kilkupunktowe prowadzenie 77-71.

Drużyna Żana Tabaka kontynuowała swoją szybką i energiczną grę w ataku, wywierając coraz większą presję na rywali. Po celnym rzucie Jarosława Zyskowskiego przewaga gospodarzy stopniała do zaledwie trzech punktów. W obliczu zmieniającej się przewagi meczu trener Joventutu, Daniel Miret, zdecydował się poprosić o przerwę, aby przerwać dobrą grę zespołu Trefla. Po przerwie wziętej przez trenera gospodarzy, zespół Badalony zaczął grać lepiej. Po stronie Trefla widoczny był brak Marcusa Weathersa, który by pomógł pod koszem. Na pewno w czwartej kwarcie było widać więcej koszykarskich szach z obu stron.

Zespół z Sopotu był w trudnym położeniu bo przecież po cztery faule mieli już: Andy Van Vilet, Jakub Schenk, Geoffrey Groselle co ograniczyło ich trochę z agresywnej gry w obronie w obawie przed ostatnim faulem, który wykluczyłby ich z gry. Na 1,5 minuty przed końcem po trójce Nahiem Alleyne drużyna gospodarzy prowadziła już tylko jednym punktem 90-89. Szalona pogoń za wynikiem po pierwszej kwarcie opłaciła się. Drużyna z Sopotu po chwili wymusiła stratę na Yannicku Kraagu. Niestety w ostatnich akcjach w ataku drużyna Trefla nie zagrała na tyle skutecznie by wygrać to spotkanie. Dwukrotnie w końcówce swoich rzutów nie trafił Jakub Schenk i Trefl musiał uznać wyższość rywali 92-89. Przede wszystkim drużyna Joventutu wygrała dzięki dobrej defensywie i zaliczce wypracowanej w pierwszej kwarcie. Drużyna Trefla walczyła ale okazało się to za mało by przełamać to spotkanie. Po stronie gospodarzy skuteczne spotkanie rozegrał Yanncik Kraag, który zdobył 20 punktów ale i również efektowny był Devon Durrell Dotson (14 punktów, 6 asyst). W zespole gości dobre spotkanie rozegrał Jarosław Zyskowski, który tego dnia zdobył 25 punktów.

Punktowali:

Joventut Badalona: Yannick Kraag 20, Devon Durrell Dotson 14, Artem Pustovyi 11, Kassius Robertson 10, Ante Tomic 8, Kaiser Evan Bray-Gates 8, Pau Ribas 7, Sam Dekker 7, Miye Oni 4, Pep Busquets 3

Trefl Sopot: Jarosław Zyskowski 25, Aaron Best 14, Nahiem Alleyne 13, Nick Johnson 13, Geoffrey Groselle 12, Jakub Schenk 6, Mikołaj Witliński 4, Andy Van Vilet 2